Czy istnieją przydatne geodecie programy na Androida ? Pora na DroidGeo.


Kończąc pierwszą część przeglądu aplikacji mobilnych dla geodetów, działających
pod Androidem, obiecałem Wam opis Lokalizatora, produktu firmy Softline Plus.
Minęło trochę czasu, wokół sprawy pojawiło się sporo pytań i wątpliwości,
w dyskusjach zaczęliśmy rozważać także pisanie aplikacji na tablet z Windows 8.1.
Jeśli śledzicie wpisy to znacie tę historię. Co jednak z tym Lokalizatorem ?
W firmie pojawiają się różne pomysły w jaką stronę to ma iść. Na początek
umówmy się, że aplikację nazwiemy nie Lokalizator, tylko DroidGeo, w skrócie
D-Geo – brzmi ciekawiej niż Lokalizator, prawda ? To niech tak zostanie.

W założeniu program ma służyć przede wszystkim do lokalizowania przy pomocy GPS na tle podkładu mapowego.

Drugim zastosowaniem jest łatwe rysowanie na tle podkładu, najlepiej rejestrując położenie uzyskane z wbudowanego odbiornika GPS.

Docelowo operator będzie mógł wykonywać bezpośrednio w terenie obliczenia,
rozwiązując typowe konstrukcje geodezyjne np. obliczenia ortogonalne,
przecięcia czy obliczenia odległości i powierzchni. Nie spodziewajmy się,
że D-Geo zastąpi w pełni ,,duże” C-Geo, chociaż analogii będzie sporo.
Przyjęto sposób organizacji danych znany użytkownikom C-Geo – zakładamy projekt, opisujemy, deklarujemy układ współrzędnych.

projekty1

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie ma możliwości ingerowania we wbudowany odbiornik GPS, ,,bierzemy” od niego to co nam daje. Dobrze by było, gdybyśmy mieli połączenie internetowe, co przy pracy terenowej oznacza posiadanie w urządzeniu modemu 3G. Dzięki temu ,,podciągniemy” mapę z Google’a ale to nie wszystko. Najfajniejszą rzeczą, szczególnie dla użytkowników ,,dużego” C-Geo, jest dołączenie do Droida wtyczki do C-Geo, zapewniającej komunikację/wymianę danych między programami. Co lepsze, można korzystać z serwera udostępnionego przez twórców programu, co bardzo ułatwia pracę. Omówię to za chwilę.

mapa1

 

 

 

 

 

 

 

 

Co się dzieje gdy przełączymy się do widoku mapy ? Jeśli mamy już mapę przydatną w terenie
i przy pomocy wtyczki dodaliśmy ją do projektu, to włączamy w urządzeniu lokalizację przy pomocy GPS, czekamy aż się rozgrzeje i złapie pozycję. Warto ustawić w oknie mapy autocentrowanie do pozycji GPS. W środku pola widzenia pojawia się kursor, pod nim mamy widoczną wczytaną wcześniej mapę. Jeśli nie wgraliśmy własnych danych, a mamy połączenie internetowe, to tłem dla kursora będzie obraz z Google Maps. Dodam, że warto mieć w terenie jakiś podkład z tego czy innego źródła. Inaczej będziemy gapić się w pusty szary ekran z siatką współrzędnych i kursorem w punkcie określonym z GPS’a – nic ciekawego 🙂
Co możemy zrobić z takim widokiem mapy ? Z prawej strony na dole znajdziemy kilka przycisków z ikonami:

– włączenie/wyłączenie wyświetlania numerów punktów

– włączenie/wyłączenie autocentrowania do pozycji GPS

– włączenie/wyłączenie okienka informacji (współrzędne środka okna mapy/pozycji GPS, odległość/azymut do wybranego punktu)

– przesunięcie mapy do zaznaczonego punktu.

Jak działa wtyczka Eksport do D-Geo.exe ? Żeby skorzystać z dobrodziejstwa
serwera należy mieć konto pocztowe na Gmailu i wpisać je w ustawieniach
systemowych (Konta) na urządzeniu. Co do zakresu eksportowanej mapy
to nie przesadzajmy – wystarczy bieżące okno mapy C-Geo i w nie za dużym powiększeniu.
Nie ma sensu próbować załadować sobie całą gminę ze szczegółowością odpowiadającą
BDOT500 😉 Tak naprawdę to mapa jest zapisywana jako raster z piramidkami
obrazów (w zależności od powiększenia wyświetlane są obrazy o różnym poziomie szczegółowości)
i jest on podzielony na kafelki, co ułatwia wgrywanie. Jeśli przesadzimy z wielkością obszaru to plik
mapy będzie duży i transmisja potrwa długo, do tego jeśli transfer mamy płatny
no to wiadomo co. Projekt na serwerze przechowywany jest 24 godziny. Jeśli nie możemy skorzystać z serwera, to plik mapy można po prostu zapisać na dysku, potem wgrać do pamięci urządzenia kablem czy poprzez kartę pamięci.

WtyczkaDGeo
Wymiana danych może być też zorganizowana przy pomocy serwisu Dropbox, jeśli mamy
na nim konto i wirtualny dysk. Z wielu dysków w chmurze to akurat Dropbox
jest chyba jak dotąd najbardziej popularny, dobrze więc, że D-Geo ma
możliwość połączenia z nim. Plik z projektem powinien być zapisany w katalogu „Aplikacje/D-Geo” (katalog jest automatycznie zakładany po pierwszym wejściu do tej opcji). Korzystając z wtyczki można zapisać projekt z PC do katalogu Dropboxa co pozwoli na jego późniejsze wczytanie do D-Geo.
Tak naprawdę bez Google’a i własnego podkładu też sobie poradzimy.

Trzecią drogą, która mnie osobiście bardzo odpowiada, jest włączenie map  Mapsforge.

Jest to przydatne, legalne i nieodpłatne. Pobranie pliku map
Polski oznacza jednorazowy transfer około 200 MB i już jest przyjemnie – mamy
offline mapę, w wielu miejscach o niebo bardziej dokładną niż ta z Google’a,
ponieważ jacyś mili maniacy chcieli ją akurat ochotniczo skartować.
Jeśli chcecie wiedzieć więcej o Mapsforge to zajrzyjcie tu:
https://code.google.com/p/mapsforge/ Oczywiście jeszcze uściślenie – Mapsforge
to oprogramowanie, a źródłem map jest OpenStreetMap, o tym otwartym zasobie to już musieliście słyszeć 🙂
Oczywiście mapa to nie wszystko. Geodeci ,,lubią” punkty, chociażby osnowę, którą
przed pomiarem trzeba odnaleźć, a podobno gdzieś jest w krzakach, czy też
punkty graniczne. Tu uwaga – jeśli mamy zwykły tablet z GPS, za paręset złotych
(a niech będzie, że i za parę tysięcy ale bez możliwości zrobienia pomiaru
pozycji z dokładnością podmetrową) to pamiętajmy, że pozycjonujemy się
z dokładnością kilku metrów. Czyli po kopaniu w zamarzniętym gruncie w poszukiwaniu osnowy
tylko na podstawie odczytu z tabletu – nie spodziewajmy się zbyt wiele, przyda się
jeszcze opis topograficzny z miarami. Nasz tani GPS doprowadzi nas w pobliże
punktu, czy działki klienta,  co już jest cenne ale to tyle. Jednak pomiar i rejestrowanie pozycji
czy to punktowo, czy w sposób ciągły z zadanym interwałem czasu i tak się przyda.
Chociażby żeby oszacować pole powierzchni zasiewów, czy żeby sprawdzić ile
mamy trawy do wykoszenia, aby uzyskać dopłatę (a kosi nam firma z którą
rozliczamy się od powierzchni 🙂 itd. itp., zastosowań jest mnóstwo.
Skoro lubimy punkty, to oczywiście możemy je do D-Geo zaimportować z pliku tekstowego
i pokazywać na tle mapy oraz w drugą stronę – pomierzone eksportować do pliku tekstowego.

import

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mam nadzieję, że program będzie obrastał w funkcje i udogodnienia jak pisklę w piórka.
Nie omawiam drobiazgów, które są i powinny być, takie jak możliwość ustawienia wielkości i koloru czcionki opisu numeru punktu na mapie albo
w tabeli punktów: zaznaczanie odwrotne, wprowadzenie kodu dla zaznaczonych punktów.

tabela1

 

 

 

 

 

 

 

 

To co jest w tej chwili to dopiero początek, coś półoficjalnego ale dobrze się zapowiadającego.
Oby Softline konsekwentnie szedł dalej. Wiadomo, że zrobienie czegoś z niczego
zajmuje czas i kosztuje, równocześnie potencjalna klientela chce mieć
wszystko ale najlepiej darmowo. Jaki będzie model docelowy udostępniania i rozwijania
aplikacji – nie wiadomo. Może coś nieodpłatnego jako uzupełnienie C-Geo, a coś
bardziej wypaśnego w wersji odpłatnej ? A jeśli ktoś nie ma C-Geo ale
spodoba mu się D-Geo, to może jeszcze potrzebny jest program desktopowy do przygotowania danych
i załadowania do aplikacji (coś w rodzaju przeglądarki danych geoinformacyjnych z możliwością transferu do urządzenia ?).
Jedno jest pewne – Wasze zainteresowanie pozwoli ten pomysł rozwijać. Pobierajcie
więc DroidGeo, testujcie, wypowiadajcie się. Uwagi można przesłać na info małpa d-geo.pl
Podstawowe informacje i ciągle aktualizowane pliki instalacyjne znajdziecie
na stronie forum producenta (temat DroidGeo (D-Geo) czyli nieoficjalne C-Geo na androida):

http://www.softline.xgeo.pl/forum/viewtopic.php?f=3&t=9856

Aktualizacja z dnia 14 marca 2018 r.

Kochani, minęło jakoś około czterech lat od publikacji tego wpisu. Developer D-Geo właśnie stwierdził, że  projekt utknął na dobre – no chyba że się wygrzebie kiedyś ze spraw bieżących. Jak znam życie, to nie nastąpi.
Prawda jest też taka, że inaczej jak hobbystycznie do tematu nie ma jak podejść, bo zainteresowanie jest znikome.

No cóż, Lokalizator padł, można uznać że Droid Geo też jest w agonii.

Czy aplikacje mobilne dla geodetów mają przyszłość ?

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Czy istnieją przydatne geodecie programy na Androida ? Pora na DroidGeo.

  1. Pingback: Lokalizator na Androida | logis
  2. Pingback: C-Geo na Androida | logis

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.