Narodowy Instytut Dziedzictwa udostępnia zasoby w Google Field Trip

GoogleFieldTripJak informuje Narodowy Instytut Dziedzictwa na swojej stronie, zaczęto udostępniać dane z zasobu Instytutu w aplikacji Google Field Trip wirtualnym przewodniku po otaczającym nas świecie. Dane pogrupowane są w kategorie funkcjonalne m.in.: historia, architektura, muzea i sztuka, gastronomia i rozrywka. Działając w tle wyświetla lub odczytuje informacje o interesującej nas lokalizacji. Po odpowiedniej konfiguracji, informacje te mogą być również dostępne każdorazowo, kiedy znajdujemy się w pobliżu interesującego obiektu. Aplikacja dostępna jest na urządzenia mobilne wyposażone w system operacyjny Android oraz iOS. Co ciekawe dostępna jest również wersja obsługująca okulary Google Glass. Dane Narodowego Instytutu Dziedzictwa to pierwsze dane w aplikacji udostępnione przez polską instytucję publiczną. Premierze nowej wersji towarzyszyć będzie promocja wybranych miejsc będących pomnikami historii na stronach internetowych projektu Google Field Trip jak również na stronach internetowych fundacji Europeana będącej partnerem projektu. Oczywiście wszystkie powyższe mądrości przepisałem ze strony NID, a robię to dlatego, że jest to kolejne sensowne zastosowanie Waszych smartfonów, a nie tylko fejsbuk i fejsbuk… O tym co robi NID w zakresie geoinformacji już pisałem.  

Reklamy

Nie da się zaimportować pliku dwg do C-Geo – jak żyć ?

Porada z cyklu jak żyć panie premierze ? (czy jak to tam leciało…). Przykładowo dostałem  plik dwg od projektanta i ni cholery nie mogę go zaimportować do C-Geo. Co z tym można zrobić wyjaśniono z grubsza na stronie Wiki C-Geo ale najważniejszy przypadek, który mnie coraz częściej wkurwia (tak jest, nie owijajmy w bawełnę) jest taki, że projektanci mają w dupie współrzędne geodezyjne i to gdzie faktycznie jest zlokalizowany projekt, który opracowują.  Oczywiście są tacy czujący sprawę i jeśli dostaną od geodety wersję wektorową albo i rastrową mapy do celów projektowych, to podłożą ją sobie w AutoCADzie  (lub czymkolwiek innym) w prawdziwej lokalizacji. Ale często jest tak, że już coś zaczęli sobie grzebać wcześniej, potem geodeta, który zresztą nie jest tu bez winy (bo robi tę mapę na ostatnią chwilę w dwa dni za dwie stówki 😉 dostarczy kopię mapy, no to sru, nasuną tę mapę tam gdzie akurat rysują. Efekt jest taki, że jak się to otworzy do opracowania wyniesienia w teren, to okazuje się że część ma ujemne współrzędne albo i dodatnie ale takie typu x=1024, y=15 🙂

Drugi przypadek, który mi łatwiej zrozumieć, to praca zespołowa – wiadomo, że instalacje projektuje kto inny, sam projekt pochodzi od kilku asystentów projektanta więc ktoś to musi złożyć do kupy.  Skoro każda część bywa narysowana w innym miejscu, no to najczęściej składają to potem łącznie jako layout, jedynie na potrzeby wydruku. Tyle, że niestety, takie C-Geo nie importuje layout’u, tylko sam model. A model wygląda na przykład tak:

Model

Model

 

 

 

 

 

 

 

A po złożeniu tak:

Layout

Layout

Co z  tym zrobić ? Można zrobić na kilka sposobów. Przed importem otworzyć plik dwg w programie DraftSight (polecam, jest dobry i darmowy nawet do zastosowań komercyjnych, łatwo go można wyszukać w sieci i ma dwa instalatory na Linuksa !) i nasunąć oba skrajne rysunki na ten środkowy. Stosujemy takie narzędzia jakie znamy i umiemy stosować, np. zaznacz – kopiuj – wklej z punktem odniesienia. Potem to dopiero zapisujemy jako plik dxf w formacie z roku 2000 i to się dopiero powinno dać zaimportować do C-Geo.

Wymiarowanie inwentaryzacji architektonicznej w C-Geo

Tym razem zainspirowało mnie pytanie użytkownika McKane z forum Softline: ,,W jaki sposób można wykonać w c-geo linie pomiarowe stosowane w inwentaryzacji architektury analogiczne do przedstawionych na poniższym obrazku.”

Obrazek

Fakty są takie, że program C-Geo jest przeznaczony dla geodetów, a nie specjalistów od szeroko pojętej architektury, więc nie ma w nim możliwości rysowania wymiarowania, co jest standardową i mocno rozbudowaną opcją w programach typu cadowskiego. Przez parę lat jednak zajmowałem się trochę inwentaryzacjami więc mogę spróbować zaproponować jakiś tok postępowania. Zawsze jednak dowolny program typu DraftSight, AutoCAD, MicroStation, będą miały olbrzymią przewagę nad C-Geo jeśli chodzi o takie techniki rysowania.

O ile linię wymiarowania tworzy się w miejscu w którym tak naprawdę nie mamy pomierzonych wartości (to co pojawi się na linii będzie rezultatem obliczeń, a nie pomiaru), to trzeba te wymiary uzyskać właśnie przez rzutowanie – często mierzymy co innego np. wzdłuż ścian, przekątne pomieszczenia, a potem trzeba to przerobić na taki łańcuch wymiarowania idący np. wzdłuż osi całej budowli. Wtedy najpierw uzyskujemy miary przez rzutowanie, tak jak to opisałem poniżej. Natomiast jeśli rysujemy wymiary ze szkicu i już je posiadamy (były bezpośrednio pomierzone) to wystarczy narysować linię wymiarową używając stylu linii z odnośnikami, narzędzia ,,obiekt otwarty” wraz z narzędziem wywoływanym pod prawym klawiszem myszki – Następny punkt > prosto (i podajemy odległość ze szkicu). Pozostaje wtedy jeszcze na końcu narysować same wymiary przy pomocy ,,czołówki”.

Obrazek

Obrazek

Jeśli punkty do wymiarowania dopiero trzeba zrzutować na linię wymiarową to poradziłbym sobie łącząc trzy narzędzia – ,,przecięcie prostych” i ,,rzutowanie punktu na prostą” z palety ,,Obliczenia” oraz ,,czołówki” z palety ,,Rysowanie”.

Obrazek

Obrazek

1. Rysuję linię wymiarową dwoma kliknięciami, od początku do jej końca.
2. Muszę na niej uzyskać punkty odpowiadające rzutom punktów na obiekcie. Jeśli linia przecina np. ścianę, to punkt na tej linii uzyskuję przy pomocy ,,przecięcie prostych”. Jeśli wymiaruję np. punkt na ścianie, ościeżach oddalonych od linii, to rzutuję ten punkt na linię pomiarową przy pomocy ,,rzutowanie punktu na prostą”.
3. Jak już mam punkty na prostej wymiarowej, to mierzę i równocześnie wstawiam odległości pomiędzy punktami narzędziem ,,czołówki” (tylko wyłączam rysowanie wąsów). Patrz rysunek powyżej.
4. Niestety nie mamy takiego stylu linii ani symbolu, który naśladowałby przekreśloną kreskę na łańcuchu wymiarowym. To od biedy można zaprojektować w edytorze symboli i wstawiać do punktów rzutów na linii. Softline zadeklarowała, że jeszcze dzisiaj tj. w dniu 6 września 2013 r. taki odpowiedni styl linii zostanie zaprojektowany i dołączony do biblioteki. To rozwiązuje sprawę aczkolwiek nie do końca. Mapa geodezyjna ma skalę np. 1:500, a inwentaryzacje architektoniczne są robione w skalach 1:100 (rzut budowli), 1:50 (więźba) lub jeszcze większych. Koledzy z Softline obiecali zrobić przynajmniej dwa style linii, pasujące do dwu wspomnianych skal wydruków. Ale to może wszystkiego nie załatwiać.

Trochę skomplikowane ? Wykonalne ale jak pisałem C-Geo nie było projektowane do takich czynności.