Przewód nieczynny, opisywać go na mapie czy nie ?

W paru miejscach w sieci pojawiła się dyskusja na temat tego, czy opisywać na mapie przewody atrybutem Eksploatacja – czynny czy nieczynny ? Może pisać jak jest czynny i wstawiać do etykiety przewodu literę c ? Czy też może odwrotnie, opisywać jedynie wtedy kiedy nieczynny literą n, do tego poprzedzoną myślnikiem ? Problem nie jest całkiem błahy, ponieważ specjaliści tworzący rozporządzenia o Mapie Zasadniczej oraz GESUT, może i zawarli w nich poprawną merytorykę ale ze składnią języka ojczystego mają problem.

Wątpliwy paragraf brzmi tak:

§ 10. 1. Opis obiektu: przewód o wartości atrybutu istnienie jako istniejący składa się z następujących elementów:
1) oznaczenia liczby przewodów, jeżeli obiekt reprezentuje wiązkę przewodów;
2) oznaczenia literowego rodzaju przebiegu sieci, jeżeli przebieg jest naziemny lub nadziemny;
3) oznaczenia literowego rodzaju sieci uzbrojenia terenu;
4) oznaczenia literowego typu sieci uzbrojenia terenu, jeżeli typ jest określony;
5) oznaczenia literowego źródła danych o położeniu, pomijając oznaczenie „O”;
6) średnicy przewodu, podanej w milimetrach, jeżeli jest określona;
7) wymiaru pionowego i poprzecznego przewodu w milimetrach, oddzielonego znakiem „/”, jeżeli są określone;
8) oznaczenia literowego rodzaju stanu eksploatacji, w przypadku gdy przewód jest nieczynny, poprzedzonego myślnikiem „-„.

Kluczowa jest ósemka i to ona wprowadza całe zamieszanie. Jak sobie to interpretują dostawcy oprogramowania oraz wykonawcy, możecie przeczytać na forum http://www.geoforum.geodezja.pl w wątku Przewód nieczynny – opis na zasadniczej? 

oraz na forum Softline, producenta programu C-Geo 

Znajdziecie tam różne interepretacje, obrazki z różnych stron kraju, wnioski wyciągajcie sami, ja tutaj podpowiem, to co już zrobiłem zresztą na geodezja.pl – napiszę jak to jest rozwiązane w C-Geo, skoro na tym blogu czytujecie różne porady, to miejcie też w jednym miejscu coś i na ten temat.

Otóż użytkownicy C-Geo mają problem rozwiązany przy pomocy aktualizacji 8.19.3.24 z 24 marca 2017. Zrobiono tak, że GML otrzymany z Ewmapy i zaimportowany do C-Geo, nie będzie zawierał liter ,,c”, a także nowe obiekty tu tworzone nie dostaną ,,c”, wówczas odbiorcy pliku GML w ośrodku także ich nie zobaczą u siebie.
Natomiast, jeśli geodeta otrzyma GML z TurboEwid, wówczas przewody będą otrzymywać literę ,,c”w przewodach czynnych i tak będzie też generowany GML do zasobu po aktualizacji. To jest streszczenie wiedzy na ten temat wyartykułowanej między innymi przez Jurka Biegalskiego, ja to głównie cytuję, a nie wymyślam od nowa.

Reklamy

Warsztaty Javy dla wierzących programistów…

http://sdcmuseum.pl/programowanie.php

 

Ech jak wspaniale wzmacnia się wiara w narodzie ! Jesteś wierzącym programistą ? No to bierz Pismo i zasuwaj na warsztaty ! Co jest potrzebne ? Pismo Święte, własny laptop (tak tak, w tej kolejności). Poniżej dopisek, że ,,Zazwyczaj wystarczy mieć jakiś stary laptop (nawet 500Mb RAM,WinXP).”
Czy aby na pewno ? Kurs dotyczy Javy i ,,Możesz edytować te programy w innych zaawansowanych środowiskach IDE tak jak Eclipse i Netbeans.” I Eclipse pójdzie na 500 MB RAMU ? Czy też może wtedy prowadzący powie – ojej, nie działa, no to trudno, teraz weźcie Pismo i pomodlimy się ?
Czekam na warsztaty Javy dla luteran, warsztaty Javy dla kalwinów, warsztaty Javy dla żydów, warsztaty Javy dla muzułm… ooops chyba przesadziłem 🙂
Drodzy wierzący rodacy, pogięło Was już zupełnie. Sami wpędzacie się w getta. Zapominacie tylko, że z getta bardzo często wychodzi się via transport i obóz – przez komin. Do tego zmierzacie ?

 

 

SnakeGrid

Właśnie zapoznałem się z pewną dyskusją na www.geodezja.pl. Wątek nazywa się Geodezja w innych krajach Europy Zachodniej. Jest tam sporo różnych przemyśleń i przydatnych ciekawostek. Oczywiście są momenty, kiedy dyskutanci napierdzielają się po głowach łopatkami w piaskownicy albo wręcz osuwają się w bagno, jednak to naturalne w internecie i zmilczmy to. Ja dla siebie wyłuskałem wypowiedź niejakiego Boxero, geodety pracującego w Wielkiej Brytanii. Opisał trochę jak to jest na  wyspach a potem wywołał wątek tyczenia i ogólnie obsługi dużych inwestycji i kłopotów związanych ze stosowaniem (lub nie) poprawek odwzorowawczych w układach stosowanych przy obsłudze inwestycji. No i wtedy się zaczęło – czy to się robi w układzie lokalnym o skali równej 1, jedynie dowiązanym do układu państwowego, czy też jednak można to robić w układzie państwowym ale wtedy trzeba uwzględniać redukcje odległości itp. itd.  W sumie ja doświadczeń, z obsługi naprawdę dużych inwestycji szczególnie linowych, to nie mam, robiłem mniejsze rzeczy.

Co mnie jednak zaintrygowało ? SnakeGrid. Fajnie się nazywa no nie ?

Dla słabiej zorientowanych – przy dużej inwestycji liniowej nie da się udawać, tak jak to jest teraz modne, że Ziemia jest płaska, natomiast stosowanie standardowych państwowych układów współrzędnych może spowodować, że przez zniekształcenia odwzorowawcze wychodząc z puntu A wcale nie trafimy do punktu B, tylko parę metrów obok. Snake Grid załatwia tę sprawę i jest powszechnie stosowany w Anglii przy  obiektach liniowych (kolej i autostrady). Robione to jest tak, że stosuje się odwzorowanie walcowe  tak umieszczone i zorientowane aby południk osiowy walca pokrywał się z jako tako z przebiegiem trasy, wówczas skala wzdłuż tego południka wynosi 1, a w pozostałych miejscach zniekształcenia są zminimalizowane i skala jest zbliżona do 1.

Działa to tak, że do centrum obliczeniowego wysyła się opis trasy i współrzędne swojej osnowy w WGS84 czy ETRS89 a oni odsyłają lokalne współrzędne wraz z parametrami nowego układu i plikiem, który można zaczytać do kontrolera i wykorzystać do tyczenia.

image010-296x300

Trochę więcej opisano na stronie projektu.   Znajdziecie tam też referencje do konkretnych realizacji projektów z użyciem Snake Grid’a:

Trans Pennine System

Use of SnakeGrid for Redoubling of Ebbw Vale railway line in South Wales

Dublin to Cork rail upgrade project

Tak naprawdę to ta wiedza do niczego konkretnego mi się nie przyda ale może komuś z Was ? Mnie to po prostu zainteresowało i wciągnęło, tak dla odmiany, a nie tylko C-Geo i C-Geo…

Wykorzystałem wypowiedź Boxero oraz materiały UCL – London’s Global University za co dziękuję.

I pamiętajcie – Kaczyński musi odejść.

C-Geo 8.10.9.4 już da się zarejestrować zdalnie na Linuksie

Aktualizacja C-Geo z dnia 4 września 2017 r. czyli 8.10.9.4 sprawia kłopoty z rejestracją zdalną programu na komputerach z Linuksem, na których C-Geo uruchamiane jest przy pomocy WINE. Podczas rejestracji nie jest pobierany identyfikator komputera co uniemożliwia dokończenie rejestracji. Problem został już rozwiązany, rejestracja pod Linuksem przy użyciu WINE jest już możliwa, poprawkę zawiera testowa wersja C-Geo

Zmiana ta wejdzie następnie do oficjalnej aktualizacji programu C-Geo.

System Prostych Obliczeń Geodezyjnych na Pocket PC oraz Kominiorz dla Windows – uwolnione !

Waldek Klimek uwolnił program System Prostych Obliczeń Geodezyjnych na PocketPC, ponieważ jak stwierdził, PocketPC są już urządzeniami wymierającymi. To prawda, mam takie coś od ASUS’a, jeszcze działa więc na wszelki wypadek leży na półce ale tak naprawdę to już od lat nie było to ruszane. Jak ktoś jednak jeszcze ma potrzebę, to jest to prawdopodobnie ostatnia szansa na sensowne użycie takiego pocket’a.

transmisja_elta
Można też używać jako freeware program Kominiorz dla Windows – do obliczania pionowości komina pomierzonego metodą trygonometryczną. Piszę o tym tym chętniej, że np. takie C-Geo nie posiada żadnego modułu do wspomagania tego typu obliczeń i dotąd nie miałem nic do polecania chętnym.
Więcej przeczytacie i pobierzecie tutaj.

C-Geo z 4 września 2017 r. czyli zmiany, zmiany, zmiany…

Ostatnia aktualizacja C-Geo i C-GML’a przyniosła kilka znaczących zmian.
Napisano o tym nawet na stronach geoforum.pl

W skrócie rzecz ujmując: zwiększono ilość znaków w Nazwie punktów w tabeli.
Przy trzydziestu znakach jak jest obecnie, nie powinno być problemów z wczytaniem do tabeli pełnych identyfikatorów punktów granicznych.
W module importu danych ewidencyjnych w formatach SWDE i GML wprowadzono
odczytywanie statutu przesyłek Poczty Polskiej z systemu Envelo. Przydatne w prowadzeniu korespondencji, szczególnie jeśli wysyłamy dużo zawiadomień przy okazji dużego podziału i tym podobnych pracach. To naprawdę fajnie działa, nie wymaga jakiejś rejestracji w systemie, po prostu wpisujemy numer przesyłki, wduszamy guzik i otrzymujemy status przesyłki.

Zmieniono sposób rejestracji i autoryzacji programu na komputerach, może to być zaskoczeniem dla niektórych użytkowników ale głównie chodzi tu o możliwość łatwego rejestrowania posiadanych licencji na różnych komputerach i przełączanie się pomiędzy nimi bez konieczności używania klucza sprzętowego jak dotąd.
Dla przykładu – chcę skończyć pracę na komputerze stacjonarnym w biurze ? Wyrejestrowuję się, biorę notebook z którym chcę wyjechać w teren, rejestruję na nim program, jadę w teren. Cały czas oczywiście posiadam jedną licencję programu, ale nie muszę już przekładać klucza usb i pilnować go. Jedyny potencjalny minus tego rozwiązania jest taki, że do rejestracji konieczny jest dostęp do internetu. Jeśli więc kogoś najdzie chęć na przeniesienie licencji na kolejny komputer w terenie, a nie będzie miał internetu mobilnego, to tego nie zrobi.

No i popatrzmy na to jeszcze z drugiej strony – ta rejestracja online jest po prostu po to, żebyście przestali kraść. Firma Softline  przez wiele lat całkowicie odpuściła kontrolowanie użytkowników, wychodząc z założenia, że są oni z definicji uczciwi, a że od czasu do czasu zdarzają się kontrole w firmach, to bojąc się prokuratury, wszyscy mają zainstalowane na komputerach firmowych tyle licencji programu C-Geo, na ile opiewa ich umowa licencyjna.

GÓWNO PRAWDA, SRANIE W BANIE

Jeszcze rozumiem, kiedy ktoś ma jedną licencję,  instaluje ją na kompie stacjonarnym oraz na laptopie który wozi w teren. No tu jakaś logika w tym jest, pewnie najczęściej i tak korzysta z programu tylko na jednym komputerze, niewiele  z tego złego wynika. Niestety każdy zna przypadki cwaniackie całkiem inne – kupił jedno stanowisko, a na czterech komputerach dodatkowych pracują jeszcze czterej pracownicy. Właściciel firmy natomiast płacze w słuchawkę kiedy przychodzi pora zapłacenia dwustu złotych za aktualizację roczną JEDNEGO stanowiska. Bo on nie ma, jest trudno, nie płacą. Najfajniejszy tekst jaki w takich okolicznościach przyrody usłyszałem to: Panie miej Pan Boga w sercu ! Ciekawe co Bóg ma do C-Geo ? Może w wolnych chwilach liczy sobie tachimetrię tak dla jaj ?

Reasumując – skoro nadal prowadzicie swoje firmy geodezyjne, to widocznie jeszcze Wam się opłaca. W związku z tym musicie płacić za komercyjne licencje programów których używacie. Przy okazji – po rozmowach z geodetami mam czasem wrażenie, że albo rżną głupa albo w ogóle nie kumają że są jakieś typy licencji i nie przestrzeganie ich jest łamaniem prawa. Tak jakby wszystko na swoich komputerach mieli kradzione, ewentualnie darmowe. Nie wierzę w to. Oczywiście do C-Geo jest się o co czepiać, ja sam jestem największym wrogiem tego programu. Zawiesza się, ma kompletnie nieczytelny interfejs  itd. itp. Jednak w cenie poniżej dwu tysięcy złotych nie znajdziecie nic innego, co robi, a w każdym razie próbuje tyle robić, co ten program. Jeśli Wam to nie pasuje i program jest do dupy, to w takim razie się go pozbądźcie, kupcie sobie coś innego i nie zawracajcie wspomnianej już dupy.

Ktoś się obraził ? No i dobrze.

A pełną listę zmian można jak zwykle przeczytać tutaj:
http://softline.geo.pl/index.php/aktualizacje

 

Opracowanie pomiarów statycznych GNSS – kolejna wersja

Trzy miesiące temu wspominałem, że Rafał Kocierz napisał wersję alfa programu do liczenia pomiarów statycznych GNSS. Było o tym tutaj.

Teraz Rafał wydał kolejną wersję testową swojego programu.
Pobierajcie, testujcie, zgłaszajcie uwagi. Sam autor napisał o tym tak:
Ogólnie zmiana jest taka, że wskazując pliki RINEX program zapamiętuje
jedynie ścieżki do nich, wcześniej kopiował całe pliki do własnego projektu.
Aktualnie po analizie wektorów (ustaleniu możliwych wektorów) można
zbędne skasować (np. te między punktami nawiązania).
Dodano szkic stanowisk i wektorów na mapach googla.

Na razie jest wszystko na roboczo, a celem jest osiągnięcie pewnej
funkcjonalności która by wszystkim odpowiadała. Np. czeka w kolejce
możliwość zaznaczania wektorów (zarówno dla potrzeb obliczeń jak
i eksportu do C-GEO). Edycja stanowisk z danymi GNSS, edycja bazy anten
itp. Jak już zostanie osiągnięta wystarczająca funkcjonalność to
wszystko przepiszę tak aby było wygodne i spójne 🙂