Warsztaty Javy dla wierzących programistów…

http://sdcmuseum.pl/programowanie.php

 

Ech jak wspaniale wzmacnia się wiara w narodzie ! Jesteś wierzącym programistą ? No to bierz Pismo i zasuwaj na warsztaty ! Co jest potrzebne ? Pismo Święte, własny laptop (tak tak, w tej kolejności). Poniżej dopisek, że ,,Zazwyczaj wystarczy mieć jakiś stary laptop (nawet 500Mb RAM,WinXP).”
Czy aby na pewno ? Kurs dotyczy Javy i ,,Możesz edytować te programy w innych zaawansowanych środowiskach IDE tak jak Eclipse i Netbeans.” I Eclipse pójdzie na 500 MB RAMU ? Czy też może wtedy prowadzący powie – ojej, nie działa, no to trudno, teraz weźcie Pismo i pomodlimy się ?
Czekam na warsztaty Javy dla luteran, warsztaty Javy dla kalwinów, warsztaty Javy dla żydów, warsztaty Javy dla muzułm… ooops chyba przesadziłem 🙂
Drodzy wierzący rodacy, pogięło Was już zupełnie. Sami wpędzacie się w getta. Zapominacie tylko, że z getta bardzo często wychodzi się via transport i obóz – przez komin. Do tego zmierzacie ?

 

 

Reklamy

SnakeGrid

Właśnie zapoznałem się z pewną dyskusją na www.geodezja.pl. Wątek nazywa się Geodezja w innych krajach Europy Zachodniej. Jest tam sporo różnych przemyśleń i przydatnych ciekawostek. Oczywiście są momenty, kiedy dyskutanci napierdzielają się po głowach łopatkami w piaskownicy albo wręcz osuwają się w bagno, jednak to naturalne w internecie i zmilczmy to. Ja dla siebie wyłuskałem wypowiedź niejakiego Boxero, geodety pracującego w Wielkiej Brytanii. Opisał trochę jak to jest na  wyspach a potem wywołał wątek tyczenia i ogólnie obsługi dużych inwestycji i kłopotów związanych ze stosowaniem (lub nie) poprawek odwzorowawczych w układach stosowanych przy obsłudze inwestycji. No i wtedy się zaczęło – czy to się robi w układzie lokalnym o skali równej 1, jedynie dowiązanym do układu państwowego, czy też jednak można to robić w układzie państwowym ale wtedy trzeba uwzględniać redukcje odległości itp. itd.  W sumie ja doświadczeń, z obsługi naprawdę dużych inwestycji szczególnie linowych, to nie mam, robiłem mniejsze rzeczy.

Co mnie jednak zaintrygowało ? SnakeGrid. Fajnie się nazywa no nie ?

Dla słabiej zorientowanych – przy dużej inwestycji liniowej nie da się udawać, tak jak to jest teraz modne, że Ziemia jest płaska, natomiast stosowanie standardowych państwowych układów współrzędnych może spowodować, że przez zniekształcenia odwzorowawcze wychodząc z puntu A wcale nie trafimy do punktu B, tylko parę metrów obok. Snake Grid załatwia tę sprawę i jest powszechnie stosowany w Anglii przy  obiektach liniowych (kolej i autostrady). Robione to jest tak, że stosuje się odwzorowanie walcowe  tak umieszczone i zorientowane aby południk osiowy walca pokrywał się z jako tako z przebiegiem trasy, wówczas skala wzdłuż tego południka wynosi 1, a w pozostałych miejscach zniekształcenia są zminimalizowane i skala jest zbliżona do 1.

Działa to tak, że do centrum obliczeniowego wysyła się opis trasy i współrzędne swojej osnowy w WGS84 czy ETRS89 a oni odsyłają lokalne współrzędne wraz z parametrami nowego układu i plikiem, który można zaczytać do kontrolera i wykorzystać do tyczenia.

image010-296x300

Trochę więcej opisano na stronie projektu.   Znajdziecie tam też referencje do konkretnych realizacji projektów z użyciem Snake Grid’a:

Trans Pennine System

Use of SnakeGrid for Redoubling of Ebbw Vale railway line in South Wales

Dublin to Cork rail upgrade project

Tak naprawdę to ta wiedza do niczego konkretnego mi się nie przyda ale może komuś z Was ? Mnie to po prostu zainteresowało i wciągnęło, tak dla odmiany, a nie tylko C-Geo i C-Geo…

Wykorzystałem wypowiedź Boxero oraz materiały UCL – London’s Global University za co dziękuję.

I pamiętajcie – Kaczyński musi odejść.

C-Geo 8.10.9.4 już da się zarejestrować zdalnie na Linuksie

Aktualizacja C-Geo z dnia 4 września 2017 r. czyli 8.10.9.4 sprawia kłopoty z rejestracją zdalną programu na komputerach z Linuksem, na których C-Geo uruchamiane jest przy pomocy WINE. Podczas rejestracji nie jest pobierany identyfikator komputera co uniemożliwia dokończenie rejestracji. Problem został już rozwiązany, rejestracja pod Linuksem przy użyciu WINE jest już możliwa, poprawkę zawiera testowa wersja C-Geo

Zmiana ta wejdzie następnie do oficjalnej aktualizacji programu C-Geo.

System Prostych Obliczeń Geodezyjnych na Pocket PC oraz Kominiorz dla Windows – uwolnione !

Waldek Klimek uwolnił program System Prostych Obliczeń Geodezyjnych na PocketPC, ponieważ jak stwierdził, PocketPC są już urządzeniami wymierającymi. To prawda, mam takie coś od ASUS’a, jeszcze działa więc na wszelki wypadek leży na półce ale tak naprawdę to już od lat nie było to ruszane. Jak ktoś jednak jeszcze ma potrzebę, to jest to prawdopodobnie ostatnia szansa na sensowne użycie takiego pocket’a.

transmisja_elta
Można też używać jako freeware program Kominiorz dla Windows – do obliczania pionowości komina pomierzonego metodą trygonometryczną. Piszę o tym tym chętniej, że np. takie C-Geo nie posiada żadnego modułu do wspomagania tego typu obliczeń i dotąd nie miałem nic do polecania chętnym.
Więcej przeczytacie i pobierzecie tutaj.

C-Geo z 4 września 2017 r. czyli zmiany, zmiany, zmiany…

Ostatnia aktualizacja C-Geo i C-GML’a przyniosła kilka znaczących zmian.
Napisano o tym nawet na stronach geoforum.pl

W skrócie rzecz ujmując: zwiększono ilość znaków w Nazwie punktów w tabeli.
Przy trzydziestu znakach jak jest obecnie, nie powinno być problemów z wczytaniem do tabeli pełnych identyfikatorów punktów granicznych.
W module importu danych ewidencyjnych w formatach SWDE i GML wprowadzono
odczytywanie statutu przesyłek Poczty Polskiej z systemu Envelo. Przydatne w prowadzeniu korespondencji, szczególnie jeśli wysyłamy dużo zawiadomień przy okazji dużego podziału i tym podobnych pracach. To naprawdę fajnie działa, nie wymaga jakiejś rejestracji w systemie, po prostu wpisujemy numer przesyłki, wduszamy guzik i otrzymujemy status przesyłki.

Zmieniono sposób rejestracji i autoryzacji programu na komputerach, może to być zaskoczeniem dla niektórych użytkowników ale głównie chodzi tu o możliwość łatwego rejestrowania posiadanych licencji na różnych komputerach i przełączanie się pomiędzy nimi bez konieczności używania klucza sprzętowego jak dotąd.
Dla przykładu – chcę skończyć pracę na komputerze stacjonarnym w biurze ? Wyrejestrowuję się, biorę notebook z którym chcę wyjechać w teren, rejestruję na nim program, jadę w teren. Cały czas oczywiście posiadam jedną licencję programu, ale nie muszę już przekładać klucza usb i pilnować go. Jedyny potencjalny minus tego rozwiązania jest taki, że do rejestracji konieczny jest dostęp do internetu. Jeśli więc kogoś najdzie chęć na przeniesienie licencji na kolejny komputer w terenie, a nie będzie miał internetu mobilnego, to tego nie zrobi.

No i popatrzmy na to jeszcze z drugiej strony – ta rejestracja online jest po prostu po to, żebyście przestali kraść. Firma Softline  przez wiele lat całkowicie odpuściła kontrolowanie użytkowników, wychodząc z założenia, że są oni z definicji uczciwi, a że od czasu do czasu zdarzają się kontrole w firmach, to bojąc się prokuratury, wszyscy mają zainstalowane na komputerach firmowych tyle licencji programu C-Geo, na ile opiewa ich umowa licencyjna.

GÓWNO PRAWDA, SRANIE W BANIE

Jeszcze rozumiem, kiedy ktoś ma jedną licencję,  instaluje ją na kompie stacjonarnym oraz na laptopie który wozi w teren. No tu jakaś logika w tym jest, pewnie najczęściej i tak korzysta z programu tylko na jednym komputerze, niewiele  z tego złego wynika. Niestety każdy zna przypadki cwaniackie całkiem inne – kupił jedno stanowisko, a na czterech komputerach dodatkowych pracują jeszcze czterej pracownicy. Właściciel firmy natomiast płacze w słuchawkę kiedy przychodzi pora zapłacenia dwustu złotych za aktualizację roczną JEDNEGO stanowiska. Bo on nie ma, jest trudno, nie płacą. Najfajniejszy tekst jaki w takich okolicznościach przyrody usłyszałem to: Panie miej Pan Boga w sercu ! Ciekawe co Bóg ma do C-Geo ? Może w wolnych chwilach liczy sobie tachimetrię tak dla jaj ?

Reasumując – skoro nadal prowadzicie swoje firmy geodezyjne, to widocznie jeszcze Wam się opłaca. W związku z tym musicie płacić za komercyjne licencje programów których używacie. Przy okazji – po rozmowach z geodetami mam czasem wrażenie, że albo rżną głupa albo w ogóle nie kumają że są jakieś typy licencji i nie przestrzeganie ich jest łamaniem prawa. Tak jakby wszystko na swoich komputerach mieli kradzione, ewentualnie darmowe. Nie wierzę w to. Oczywiście do C-Geo jest się o co czepiać, ja sam jestem największym wrogiem tego programu. Zawiesza się, ma kompletnie nieczytelny interfejs  itd. itp. Jednak w cenie poniżej dwu tysięcy złotych nie znajdziecie nic innego, co robi, a w każdym razie próbuje tyle robić, co ten program. Jeśli Wam to nie pasuje i program jest do dupy, to w takim razie się go pozbądźcie, kupcie sobie coś innego i nie zawracajcie wspomnianej już dupy.

Ktoś się obraził ? No i dobrze.

A pełną listę zmian można jak zwykle przeczytać tutaj:
http://softline.geo.pl/index.php/aktualizacje

 

Opracowanie pomiarów statycznych GNSS – kolejna wersja

Trzy miesiące temu wspominałem, że Rafał Kocierz napisał wersję alfa programu do liczenia pomiarów statycznych GNSS. Było o tym tutaj.

Teraz Rafał wydał kolejną wersję testową swojego programu.
Pobierajcie, testujcie, zgłaszajcie uwagi. Sam autor napisał o tym tak:
Ogólnie zmiana jest taka, że wskazując pliki RINEX program zapamiętuje
jedynie ścieżki do nich, wcześniej kopiował całe pliki do własnego projektu.
Aktualnie po analizie wektorów (ustaleniu możliwych wektorów) można
zbędne skasować (np. te między punktami nawiązania).
Dodano szkic stanowisk i wektorów na mapach googla.

Na razie jest wszystko na roboczo, a celem jest osiągnięcie pewnej
funkcjonalności która by wszystkim odpowiadała. Np. czeka w kolejce
możliwość zaznaczania wektorów (zarówno dla potrzeb obliczeń jak
i eksportu do C-GEO). Edycja stanowisk z danymi GNSS, edycja bazy anten
itp. Jak już zostanie osiągnięta wystarczająca funkcjonalność to
wszystko przepiszę tak aby było wygodne i spójne 🙂

 

GML Factory 2.0

Sygnalizowałem już Wam, że firma Softline opracowała własny walidator plików gml. Sytuacja jest rozwojowa, teraz jest to już GML Factory 2.0 i warto o tym więcej napisać.
W grudniu 2015 roku GUGiK udostępnił aplikację ZSIN Kontrole, która umożliwia weryfikacje obiektów bazy EGiB. Wydawało się, że po jakimś czasie pojawią się też walidatory pozostałych baz i w ten sposób wykonawcom i ośrodkom pozostanie po prostu używanie ich, wszyscy będą w kraju mieli te same narzędzia, więc sprawdzając te same dane, uzyskają takie same wyniki. Będzie spójnie i pięknie, bez niepotrzebnych nieporozumień. A tu nic dalej się nie wydarzyło. Poza sprawdzeniem poprawności składniowej (syntaktycznej) oraz atrybutowej (semantycznej) obiektów EGiB, ZSIN Kontrole nic więcej nie robi.
A przecież mamy jeszcze bazy BDOT500, GESUT, BDSOG, PRPOG i PRG. Jak zwalidować obiekty tych baz, kiedy już przydarzy się nam pracować z nimi ?

GML Factory 2.0 kontroluje pliki GML zawierające obiekty BDOT, EGiB, GESUT, BDSOG, PRPOG i PRG. Jeśli plik pochodzi z ośrodka powiatowego i wydany nam został w ramach zgłoszenia pracy, to możemy ocenić poprawność składniową i atrybutową danych wejściowych (pamiętajmy, że pomimo iż dane są ośrodkowe, to wcale nie muszą być zestawione zgodnie z rozporządzeniami…) Po wykonaniu pracy i wygenerowaniu pliku GML sprawdzamy programem wyniki tym razem naszej pracy. Odnajdujemy obiekty z błędami, dowiadujemy się o charakterze tych błędów, dostajemy podpowiedzi jak błędy naprawić. Analizowane obiekty z GML’a są wyświetlane na mapie numerycznej. Interesujące nas obiekty możemy odnaleźć na mapie, wyświetlić błędy walidacji tego obiektu, zaznaczyć go na mapie i wydrukować sprawdzany przez nas fragment mapy.

GML Factory 2.0

Na czym polega analiza wyników walidacji ?
1. Analiza składniowa ujawnia niezgodności obiektów różnych baz w pliku
GML z poszczególnymi schematami aplikacyjnymi UML i XSD z rozporządzeń.
To jest podstawowa funkcja programu, która własnie kojarzy się z pojęciem
walidacji.
2. Analiza atrybutowa weryfikująca poprawność atrybutów opisowych obiektów,
które mają narzucone różnorakie ograniczenia i warunki, a także są
uwikłane w różne zależności pomiędzy obiektami. Przykładowo wypełnienie
atrybutu ilośćPrzewodów ma sens dopiero wtedy, kiedy równocześnie
atrybut wiązkaPrzewodów ma wartość prawdziwą (krócej – jest wiązka,
to piszemy ile jest przewodów, nie ma wiązki, to nie piszemy że jest jeden
przewód).
3. Tabela z wynikami walidacji pokazuje rodzaje, kategorie, nazwy
i szczegółowe opisy błędów oraz klasę i identyfikator obiektu, pozwalające
na odszukanie go. Tabelę można filtrować i grupować po poszczególnych kolumnach,
zestawiając wyniki według różnych kryteriów. Ostatecznie taką tabelę można
zapisać do pliku CSV i przetwarzać dalej w innym oprogramowaniu, chociażby
arkuszu kalkulacyjnym.
4. Obiekty kontrolowane możemy wyszukiwać, a po znalezieniu konkretnego
obiektu dalsza analiza go jest łatwa – klikamy na wiersz obiektu, wówczas
w jednym oknie pojawia się obiekt z listy, a w kolejnym oknie – widok
atrybutów obiektu, podgląd właściwego fragmentu pliku GML z wybranym
obiektem (z możliwością zaznaczenia tego fragmentu treści i skopiowania
do schowka), a także obiekt jest pokazywany na mapie.

walidowany obiekt

5. Tabela z listą kontrolowanych obiektów może być także filtrowana przez
po klasie obiektów (np. tylko obiekty klasy EGB_DzialkaEwidencyjna,
BDZ_Jezdnia itp.) oraz grupowana po dowolnym atrybucie (żródło, data pomiaru itp.)

Jeśli to co napisałem zachęciło Was do wypróbowania GML Factory 2.0, to
zgłoście się do producenta, tutaj znajdziecie zarówno wersję
demo jak i rejestrowaną – http://www.softline.geo.pl/2-uncategorised/98-gml-factory2

Szczegółowy opis działania i wczytywania plików znajdziecie tutaj:

http://www.softline.geo.pl/wiki/index.php?title=GML_Factory_(_Walidator_)

 

Tutaj pobierzecie instrukcję do programu.

GML Factory 2.0 w wersji jednostanowiskowej można kupić w cenach:
wersja z mapą numeryczną – 1000.00 zł netto (1230.00 zł brutto),
bez mapy numerycznej – 800.00 zł netto (984.00 zł brutto).